"Spotkania na krańcach świata"

„Spotkania na krańcach świata”, reż. Werner Herzog > film dokumentalny > prod. Wlk. Brytania/USA > 99 min > polskie napisy > plac przy Ratuszu Staromiejskim > start 22.00 

Film poprzedzony będzie wstępem. W razie złej pogody projekcja odbędzie się w Ratuszu Staromiejskim.

O FILMIE:
Szare, zabłocone miasteczko McMurdo na Antarktydzie ze swoimi buldożerami, kontenerami i pudełkowymi domami bardziej niż ośrodek naukowy przypomina ponurą wioskę górniczą. To właśnie z tego miejsca zaczynają się Spotkania na krańcach świata – kolejna filmowa przygoda Wernera Herzoga. Jej początek jest jednak pełen zwątpienia. Industrialno-kosmiczny pejzaż kłóci się z romantyczną wizją Bieguna. Reżyser konfrontuje więc na początek swoje wyobrażenia z rzeczywistością. Przegląda stare materiały filmowe, odkrywa ślady zmagań pionierów mroźnego południa. Próbuje zrozumieć, co pchało ludzi w to miejsce. Coraz uważniej przygląda się też mieszkańcom McMurdo, poznaje ich obyczaje. Z czasem trafia do rozsianych na lodowcu stacji badawczych – prawdziwego celu swojej podróży.
Lodowy kontynent działa jak magnes na wszelkiego typu utalentowanych dziwaków, odszczepieńców i nałogowych marzycieli. Zgromadzeniu tu badacze należą do czołówki współczesnej nauki, jednak zdecydowali się uciec od zgiełku cywilizacji i właśnie tutaj robić swoje. Wśród nich znajdzie się też broker giełdowy, który pomyślnie przeszedł kryzys wieku średniego i postanowił zostać kierowcą śniegowego transportera, filozof który przedłożył operowanie koparką nad operacje logiczne a charyzmatyczny potomek królewskiej rodziny Azteków zajmuje się spawaniem rur. Oddalenie od świata wzmaga ekscentryczne rozrywki i zachowania mieszkańców stacji badawczych. Należą do nich koncerty na gitary elektryczne dawane na dachu stacji naukowej i pokazy sprawnego chowania się do torby podróżnej, w wykonaniu podróżniczki, która zjechała połowę świata. O swojej pracy opowiadają z wielką swobodą. Być może tym, co oddziela ich od ich kolegów, pozostawionych na Uniwersytetach i w laboratoriach, nie jest kontynent lecz nieskrępowane doświadczenie wolności?
Nie zamierzam robić kolejnego filmu o pingwinach” – zapowiedział reżyser przed rozpoczęciem zdjęć. Zapewne jednak nikt nie spodziewał się czegoś takiego po autorze Białego diamentu. Wernera Herzoga interesują bowiem przede wszystkim wyjątkowe osobowości, ludzie poszukujący sensu w nieoczywistych przestrzeniach i spełniający się poprzez nietypowe działanie. Rzecz jasna, przekora twórcy sprawia, że nie odmawia on sobie postawienia niewygodnych pytań w trakcie wywiadu z wieloletnim badaczem życia pingwinów. Wprawia on swego rozmówcę z zakłopotanie pytaniami o to na jaką skalę wśród pingwinów występuje homoseksualizm i czy to prawda, że łatwo popadają w depresję. Z rozmów prowadzonych z badaczami ssaków i organizmów jednokomórkowych, fizykami próbującymi zobaczyć neutrina,wyłania się jednak coś więcej niż dająca się obrócić w żart rozmowa. Z fascynacji naukowców wyłania się przecież coś więcej, coś, za czym od lat wędruje sam reżyser – tajemnica, zbliżająca jego i nas, do absolutu. Nieprzypadkowo, patrzący na nurków Herzog odnajduje w głowie porównania religijne: „Przed zejściem pod wodę są jak mnisi zanurzeni w modlitwie.”
Impulsem do wyprawy na Antarktydę były zdjęcia podwodne Henry’ego Kaisera, którymi zachwycił się Herzog. Ich estetyczna siła i piękno wpłynęły na sposób pokazywania Bieguna przez współpracującego z Herzogiem Petera Zeitlingera. W filmie jest wiele momentów, w których Herzog przekształca tajemnicze podwodne dźwięki i obrazy zebrane na Antarkrydzie w świat jakby z obcej planety. Natura w jego filmie jest niemym i pełnym dostojeństwa uczestnikiem dziwnej ludzkiej krzątaniny. Po latach poświęconych na fabularne i dokumentalne filmowanie niedostępnych społeczności (Aguirre, gniew boży, Fitzcarraldo, Dzwony z głębin i wiele innych), Spotkania nakrańcachświata jestwięc oczywistą konsekwencją twórczej drogiWernera Herzoga. Antarktyda była też ostatnim kontynentem, na którym jeszcze nie realizował filmu.

REŻYSER O FILMIE:
"Chciałem pojechać na Antarktydę po zobaczeniu niezwykłych zdjęć podwodnych pokazujących środowisko niczym z innej planety, wykonane przez mojego przyjaciele, doświadczonego nurka, który sfotografował mroźny świat w sposób niepodobny do niczego, co widziałem do tej pory. Dołączyłem do grupy naukowców i badaczy ze stacji naukowej McMurdo. Nie oczekiwałemniezwykłych pejzaży i ludzi żyjących w błogosławionej harmoniii z pingwinami ale mimo to, zaskoczył mnie widok McMurdo, przypominający brzydkie miasteczko górnicze pełne spychaczy i hałaśliwych budów. Ale – McMurdo jest też pełne zawodowych marzycieli i niezwykłych historii."
Werner Herzog
Luty 2008
 

Werner Herzog (prawdziwe nazwisko Werner H. Stipetic) urodził się w Monachium, 5 września 1942 roku. Dorastał w niewielkiej górskiejmiejscowości w Bawarii. Jako dziecko nie zetknął się z kinem, telewizją i telefonem. W wieku 14 lat odbył swoją pierwszą pieszą podróż. Swój pierwszy telefon wykonał w wieku 17 lat. W szkole średniej pracował na nocnej zmianie w hucie stali żeby zarobić na produkcję swego pierwszego filmu, w 1961 roku, w wieku 19 lat. Od tego czasu wyprodukował, napisał i wyreżyserował ponad 40 filmów, opublikował dziesiątki książek i wyreżyserował spektakle operowe.

(z materiałów dystrybutora)

Wstęp wolny